W transporcie każda przerwa w działalności boli podwójnie. Po pierwsze, firma traci przychody – ciężarówka, która nie jedzie, nie zarabia. Po drugie, może stracić klientów, którzy szukają bardziej niezawodnych dostawców. W branży opartej na terminowości i zaufaniu reputację, którą buduje się latami, można stracić w tygodnie. Dlatego restrukturyzacja w TSL ma inną specyfikę niż w innych branżach. Nie chodzi tylko o uporządkowanie finansów, ale o utrzymanie ciągłości operacyjnej. Samochody muszą dalej jeździć, magazyny muszą działać, a kierowcy muszą dostawać wypłaty.

Restrukturyzacja zamiast upadłości. Ekspert mówi jak ratować firmę w kryzysie
„W 2024 roku upadłość ogłosiło 436 firm, co oznacza wzrost o ponad 10% w porównaniu do roku poprzedniego. Jednocześnie restrukturyzację rozpoczęło aż 4457 przedsiębiorstw – kolejny rekord i wzrost o 7,4% rok do roku. Te liczby mówią jasno: coraz więcej firm znajduje się w kryzysie, ale co ważniejsze, coraz więcej z nich szuka ratunku zamiast biernie czekać na koniec. Restrukturyzacja to nie biała flaga. To świadoma decyzja przedsiębiorcy, który mówi: Mam problemy, ale chcę o swoją firmę walczyć” – komentuje Mateusz Haśkiewicz, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, radca prawny.




