W 2024 roku restrukturyzację rozpoczęło ponad 4400 polskich przedsiębiorstw – to rekord i wzrost o 7,4% rok do roku. Wiele z nich to firmy transportowe, które dziś działają stabilniej niż przed kryzysem. Pozbyły się nierentownych tras, poprawiają organizację pracy, renegocjują umowy. Paradoksalnie, często wychodzą z procedury silniejsze. Kluczem jest zmiana myślenia. Restrukturyzacja to nie koniec świata, ale narzędzie zarządzania kryzysem. W tak dynamicznej branży jak transport, gdzie codziennie zmieniają się ceny paliwa, stawki frachtowe i przepisy celne, umiejętność szybkiej adaptacji to podstawa przetrwania.

Można korzystnie i bezpiecznie zrestrukturyzować zadłużenie firmy w 2026 roku. Prawo przewiduje kilka możliwości by uniknąć szybkiej egzekucji.
Raporty rynkowe wskazują, że w 2026 roku liczba niewypłacalności, zarówno w naszym regionie, jak i globalnie, utrzyma się na wysokim poziomie, więc firmy przygotowane do restrukturyzacji będą miały przewagę nad tymi, które zareagują dopiero pod presją egzekucji. Do końca września 2025 roku restrukturyzację rozpoczęło ponad 3800 firm i najprawdopodobniej pierwszy razodwprowadzenia w 2016 roku tego rozwiązania do polskiego porządku prawnego przekroczona zostanie granica 5000 postepowań rocznie. Te dane pokazują, że coraz więcej przedsiębiorców decyduje się na działanie zanim kryzys wymknie się spod kontroli.




