Przez lata straszył na papierze, ale w praktyce nie działał – art. 586 Kodeksu spółek handlowych, grożący karą więzienia za spóźniony wniosek o upadłość, miał chronić wierzycieli i dyscyplinować zarządy. Zamiast tego stał się prawnym reliktem, symbolem nieskuteczności i iluzorycznej prewencji. Teraz, decyzją Ministerstwa Sprawiedliwości, przepis znika z systemu. To nie rewolucja, ale racjonalny krok w stronę dojrzałego prawa gospodarczego, które zamiast fikcyjnych sankcji stawia na realną odpowiedzialność cywilną i skuteczną ochronę obrotu. To dobra wiadomość zarówno dla wierzycieli, jak i menedżerów, którzy nie będą już karani za próbę ratowania firm.

Restrukturyzacja a ciągłość działania w firmach TSL
W transporcie, spedycji i logistyce nawet kilka godzin przestoju może oznaczać tysiące utraconych ładunków i dotkliwe kary umowne. Odpowiedzią na kryzys jest dobrze poprowadzona restrukturyzacja, która pozwala utrzymać ruch towaru, odbudować zaufanie kontrahentów i uporządkować finanse bez wyłączania silników. Warunek jest jeden: najpierw zabezpieczamy paliwo, pracowników i systemy. Potem negocjujemy resztę. Jak praktycznie podejść do kwestii restrukturyzacji w TSL? Komentarza udziela Mateusz Haśkiewicz – kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, radca prawny, prezes zarządu Haśkiewicz Dyła Restrukturyzacje Upadłości sp. z o.o.





