Gdy firma zaczyna odczuwać presję finansową, pierwszym odruchem wielu przedsiębiorców jest redukcja kosztów. Problem w tym, że w kryzysie łatwo wpaść w jedną z dwóch pułapek: albo odwlekać decyzje i liczyć, że przychody same wrócą do normy, albo ciąć wszystko na oślep, paraliżując działalność operacyjną. Z perspektywy restrukturyzacyjnej skuteczne zarządzanie kosztami przypomina raczej pracę chirurga niż desperacką operację ratunkową. Kluczowa jest diagnoza, precyzja i świadomość tego, które koszty są dla firmy absolutnie niezbędne, a które stały się tylko finansowym balastem.

Restrukturyzacja czy upadłość? Kluczowe decyzje przed 2026 rokiem
Grudzień to dla wielu przedsiębiorców czas rozliczeń i planów na kolejny rok. To ostatnie okno dla firm z problemami finansowymi, aby zdecydować, czy wejdą w 2026 rok z planem restrukturyzacji czy z narastającym ryzykiem upadłości. 2025 rok może być w Polsce pierwszym, w którym przekroczona zostanie liczba 5000 restrukturyzacji. Ponadto od sierpnia obowiązują znowelizowane przepisy implementujące tzw. „Dyrektywę drugiej szansy”, które promują restrukturyzację zamiast likwidacji i zmieniają zasady gry dla dłużników i wierzycieli.



